czwartek, 21 lutego 2013

Zawieszenie

Kochani,

Na wstępie dziękuję za przepiękne słowa z Waszej strony pod poprzednim postem.

Tworząc tego bloga chciałam pokazać, że trzeba walczyć o swoje, głównie kobietom, które na co dzień zmagają się z zespołem policystycznych jajników (PCO). Chciałam pokazać, że PCO, to nie koniec świata i z odpowiednim nastawieniem, determinacją i wsparciem otoczenia można:

  • mieć dzieci
  • być szczupłym
  • mieć dobre samopoczucie


To przykre, że w telewizji pokazują głównie kobiety, które są już bardzo otyłe, mają problem z owłosieniem i zajściem ciążę a nie pokazują, że z tym "da się żyć normalnie"- wiadomo, że łatwo nie jest ale trzeba zakasać rękawy i dążyć do celu, bo w życiu wszystko jest możliwe.

Trochę pojawiło się tu też tematów bliskiemu mojemu sercu, czyli o aktywności fizycznej a w ostatnim czasie też o nowej miłości mojego życia, czyli Poli.

Mam nadzieję, że chociaż jedna osoba, która przeczytała tego bloga wzięła sprawy w swoje ręce i zawalczyła o swoje a innym było miło czytać co u nas :)

Na czas jakiś zawieszam działalność- myślę, że w odpowiednim momencie powrócę

Gdyby ktoś był ciekawy co u nas lub miał pytania, to zapraszam




ps
Z Polcią już coraz lepiej a ja się sukcesywnie rehabilituję






wtorek, 22 stycznia 2013

PÓŁROCZNICA

I stało się, dziś o 20.10 Pola skończyła 6 miesięcy !!!
6 miesięcy z tego cudownego stworzenia na ziemi :D

Na 6 miesięcznicę mamy się dobrze:

- refluks--> jeszcze jest ale widać dużą poprawę
- 6700 żywej masy, co daje nam 10 centyl
- ok. 69 cm, co daje nam 75-90 centyl
- ruchowo oceniona CUDOWNIE :)
* fikołki brzuch-plecy; plecy-brzuch- opanowane do perfekcji niczym u foki
* wstęp do siadania - jest
* próby do wielkiego przemieszczania są
* pierwsze przemieszczanie jest
* chwyty, walki rąk są
* podnoszenie głowy jest
* przygotowywanie stóp do chodzenia - jest

A zatem nic tylko się cieszyć i świętować obecność tej naszej iskierki, która ma tyle energii, że szok i przy innych dzieciach wygląda niczym dziecko z ADHD ale czego oczekiwać skoro ma takich rodziców :D


KOCHAM CIĘ CÓRCIU


niedziela, 6 stycznia 2013

KIEDY PO CIĄŻY MOŻNA ĆWICZYĆ BRZUSZKI?


fot. Agnieszka Pisarczyk ©

Jakiś czas temu obiecałam, że o tym napiszę, dziś poirytowana nieodpowiedzialnością zmotywowałam się.
Bycie trenerem, to nie jest takie hop- siup, potrzebna jest wiedza z anatomii, fizjologii, biomechaniki ruchu, psychologii i oczywiście danej dyscypliny żeby nie wyrządzić komuś krzywdy.


Ale koniec gorzkich żali przejdźmy do sedna.


Zaczynamy ćwiczyć brzuszki jeśli:

1. mamy zgodę lekarza na ćwiczenia (szczególnie w przypadku cesarskiego cięcia)
2. zaczynamy od mięśni głębokich, czyli mięśnie kegla i ćwiczeń z Pilatesa
3. klasyczne brzuszki możemy zacząć gdy nasze mięśnie proste brzucha "wróciły" do dawnej pozycji, czyli zeszły się po ciąży.
Jak to sprawdzić?
Wykonujemy spięcie (brzuszek) zatrzymując się na górze i "wsadzamy" sobie palce pomiędzy jednym a drugim brzuścem, czyli nad pępkiem (tam gdzie pokazuje strzałka).



Jeżeli ręka się zagłębia, tzn. że z brzuszkami warto jeszcze chwilę się wstrzymać. Czym to grozi? Generalnie krzywdy sobie nie zrobicie, chodzi o walor estetyczny, jeśli zbyt wcześnie po ciąży zaczniemy ćwiczyć brzuszki, brzuch będzie brzydko wyglądał. --> opisane jest to w bardzo dużym skrócie myślowym ale mam nadzieję, że zrozumiale

4. Pamiętajcie, że robiąc brzuszki, robimy je

  • kontrolując oddech (do góry wydech, do dołu wdech)
  • trzymając stabilnie głowę (optymalnie by odległość między brodą a mostkiem była taka żebyśmy mogły zmieścić tam piłkę od tenisa)

  • spokojnie 
  • nie pulsując (pulsowanie w brzuszkach jest niebezpieczne dla kręgosłupa)
  • najlepiej z nogami ugiętymi w kolanach (uniesionymi lub na podłożu)

Miłego wieczoru




czwartek, 3 stycznia 2013

DZIEWCZYNA Z CHARAKTEREM

Pola zaliczyła dziś kolejną wizytę u lekarza i szczepienie. Szczepienia, to pikuś przy wenflonacg więc całkiem dzielnie je znosi. Do tego pierwszy raz była tylko z tatą, możecie sobie wyobrazić reakcje Pań w gabinecie ;)

Natomiast moja córka każdą wizytę w poradni dla dzieci zdrowych traktuje niczym istną prezentację-show. Zawsze chce wypaść jak najlepiej i w sekundę prezentuje wszystko czego się nauczyła, do tego mocno kokietuje uśmiechając się na prawo i lewo oraz mrugając firanami rzęs. Oczywiście bierze też czynny udział w dyskusji z Panią doktor, bo przecież rozmowa ta dotyczy bezpośrednio jej :D

Taka ta moja dziewczynka, może ona myśli, że w ten sposób uniknie szczepienia, a może po prostu lubi błyszczeć ;)

W każdym razie dziecię nasze ma się dobrze i dowiedzieliśmy się, że:
  • jest bardzo pogodna, wesoła i ruchliwa jak na dziecko w tym wieku

  • ma silny charakter - tu głównie chodzi o jedzenie od 16.12.12 Pola je tylko łyżeczką i pięknie jej to idzie inne dziecięce formy typu butla, doidy cup w ogóle nie wchodzą w grę. Ma być talerz i łyżka i koniec kropka.

  • nocne pobudki po smoka wiążą się ze zmianą miejsca spania (Polcia od kilku dni śpi u siebie w pokoju) - musi się przyzwyczaić i wynikają też z dolegliwości dziąsłowych
  • w dalszym ciągu szykuje się na modelkę ;) (tak powiedziała Pani doktor, która ważyła ją dzień po porodzie a Pola usilnie wystawiała nogi za wagę by mniej wyszło ;) ) wzrost 50-75 centyl piszę po miedzy, bo mierzona bez rozciągania i tu 66 cm więc pewnie przy naciągnięciu byłoby 67-68 :D; waga 10 centyl i to ledwo ledwo ;) 6340 no ale przecież urodziła się z masą 2450 więc nie wymagajmy cudów. Swoją drogą w ogóle po niej nie widać tego 10 centyla.
Do tego każdego dnia zachwyca nas ta mała kruszyna :) 
  • od kilku dni buzia jej się nie zamyka- gada jak najęta
  • pięknie chwyta przedmioty
  • odkryła, że jedna ręka może zabrać coś drugiej i robi to z wielkim zaangażowaniem, przejęciem, energią i determinacją

  • przewraca się z plecków na brzuch i z brzucha na plecy choć największą frajdę sprawia kręcenie się z jednej strony kanapy na drugą
  • złości się jak coś jej nie wychodzi
  • uważnie obserwuje całe otoczenie i każdego dnia zauważa coś nowego i okazuje tym zainteresowanie
  • lubi jeść: buraki, marchewkę, ziemniaki, jarzynową, jabłko, brzoskwinię, śliwkę, suszoną śliwkę
  • średnio lubi: banana, morelę, dynię
  • nie lubi: cukinii
  • przy noworocznych fajerwerkach nawet powieka jej nie drgnęła za to jak tylko wypadnie jej smok reakcja jest w ułamku sekundy...

moja MM (Marylin Monroe)


poniedziałek, 31 grudnia 2012

16 dni po operacji- refleksji ciąg dalszy

Minęło 16 dni od operacji a już wiem, że


  • Mam cudowną rodziną
  • Wspaniałego męża, który pięknie zajmuje się naszą córką
  • Zmieniają się moje priorytety 
  • Strasznie jest patrzeć na dziecko jak inni się nim zajmują i nic nie można przy nim zrobić a już najgorsze jest uczucie, że nie można po matczynemu przytulić



Podsumowując ten rok, był jakiś pechowy, nawet bardzo ale w zamian dał mi cudowną córkę, która pięknie się rozwija, ślicznie je łyżeczką jakby była co najmniej o pół roku starsza i każdego dnia mnie zaskakuje. 

Życzę Wam zdrowia, miłości i szczęścia w nadchodzącym roku





poniedziałek, 24 grudnia 2012

niedziela, 16 grudnia 2012

ROZŁĄKA

Nie zdawałam sobie sprawy jak ciężka będzie rozłąka z dzieckiem.
A przecież to tylko kilka dni.
Polcia też tęskni, nie chce jeść i nie jest tak wesoła jak zwykle.
Ale już niedługo, już jutro będziemy razem.
I duma mnie rozpiera, że Tatą się Tobą córciu tak pięknie zajął przez te 5 dób.

Kocham tą moją cudowną dwójkę

super Tata z super córką


ps
mam teraz wyrzuty sumienia, że miałam chwile słabości...