czwartek, 18 października 2012

DZIECKO, TO MA PRZECHLAPANE

Też uważacie, że dziecko ma przechlapane?


  • co chwilę ktoś je przenosi
  • idą spać w jednym miejscu a budzą w innym
  • jakieś dziwne pokemony się nad nimi pochylają i seplenią"śtupeczko malutka, ziobacz jaki ptasiek" - swoją drogą osobiście tego nie wytrawiam!!!
  • próbują coś zakomunikować, gdzie ludzie ich nie rozumieją a połowa uważa, że są niegrzeczne
  • jak je coś swędzi, to pewnie nie wiedzą co się dzieje, a co gorsze nie mogą się podrapać
  • już nie wspominając o dziwnych rzeczach, które robią rodzice ;) przebieranki itp. 
cóż ciężkie życie małego człowieka :D


A tym czasem:

Ćwiczymy niezależnie od pogody, to jedyny moment ostatnio, który mam dla siebie, mimo iż jestem z Polą, wszystkie inne moje przyjemności ostatnio zniknęły :/


Wczoraj wieczorem rozdziewiczyłam mój ciążowy zakup :D

Dobiegłyśmy na metę z Tatą Spartaninem :)



ps

Wczoraj było spokojniej :D

czwartek, 11 października 2012

DZIEŃ SZPITALNY

Za nami dzień szpitalny.

Matka Polka rozpoczęła go o 8 by wszystko wyszykować i tak, zaczęłyśmy od przychodni, bo skierowanie było błędnie wypisane i trzeba było zrobić korektę, potem szpital dla mamy a następnie dla Poli.

I jak było? Tak, że padłam na twarz po powrocie do domu :/

Od początku: od tygodnia mam ostry kryzys, moje dziecko płacze ok 15h na dobę, ja płaczę razem z nim (z bezsilności) a do tego ostatnio jest problem z karmieniem. Mieszkanie wygląda jakby tajfun przeszedł :/. Ja odstresowuję sie wieczorami gotując lub ćwicząc.
Odnoszę wrażenie, że Pola ma już tak podrażniony układ pokarmowy, że z bólu nie może jeść, więc jeśli ktoś mi mówi, że karmienie piersią, to najlepsze co mogę dać dziecku, to zapraszam na godzinną obserwację. Do tego lekarze mówią "dopóki nie wymiotuje krwią i przybiera na wadze, to nic nie robimy :/ ". Na szczęście była u nas Pani doktor, która zobaczyła Polę w akcji i dziś byłyśmy na jednodniowej diagnostyce, na której ma córcia zaprezentowała się w pełnej krasie od płaczu, przez niejedzenie (wcześniej był problem, że jadła zbyt dużo) po zarzyganie mamy, bo matka wzięła strój na zmianę dla dziecka ale dla siebie nie:/

Na chwilę obecną wszystkie wyniki w normie, przed mami jeszcze jedno badanie na refluks ale tu musimy czekać aż się zwolni miejsce.
Do tego momentu będę czerpać siły z tych krótkich chwil kiedy na twarzy Poli pojawia się uśmiech.

Z pozytywów, to Polcia uwielbia wiersze Tuwima śmieje się jak jej czytam :D

są plusy i minusy takiego płaczu:

-

  • ciężko wyjść gdziekolwiek do ludzi - Ci albo się wściekają albo uważają, że nic z tym nie robię i zasypują mnie dobrymi radami. A przecież jak dziecko płacze non stop, to raczej logiczne, że matka przetestowała już pewnie wszystko. Dziś jedna Pani powiedziała mi, że powinnam iść do lekarza ;)
  • Serce mi pęka jak widzę jak ona się tak męczy
  • opadam z sił momentami


+

  • molo w Juracie było nasze, bo wszyscy uciekli
  • dziś jak pojechałam do szpitala, to wyglądało to mniej więcej tak:

podchodzę pod gabinet ze spokojną Polą i pytam czy jest lekarz, bo byłam umówiona na 10.45
słyszę zbulwersowany głos: "niemożliwe, lekarz przyjmuje od 12, my też czekamy, na pewno nie była pani umówiona"
Pola zaczyna płakać
zbulwersowany głos:"może pani wejdzie przez zabiegowy, zapyta, może zadzwonią  po tego lekarza"
wchodzę do zabiegowego, wyjaśniam sytuację i mówię, że ludzie przed gabinetem już mają mnie dość. Dowiaduję się, że mogę na dole zarejestrować się bez kolejki :)
zjeżdżamy, do okienka bez kolejki tu kolejka (wszyscy "uprzywilejowani" więc grzecznie staję na końcu i słyszę krzyk z oddalonego okienka "Pani z tym dzieckiem, zapraszam bez kolejki, proszę przed wszystkich" :D
wracam pod gabinet, przychodzi lekarz
zbulwersowany głos:"doktorze Pani do Pana, może weźmie Pan ją do gabinetu"

i w ten sposób szybko załatwiłyśmy maminą sprawę
Mama ma zalecenia: dodatkowa suplementacja, notatki żywieniowe i 30.10 szereg badań do wykonania :/
Spartanie Dzieciom koniec`nie do odwiedzenia




wtorek, 9 października 2012

NIEOBECNOŚĆ

Przepraszam za nieobecność, natomiast dziecię me tak daje czadu, że nie mam chwili na posta i na otwarcie nowego bloga.

Jak to pediatra powiedział robiąc wywiad i widząc mą córk ę w akcji "przeważnie kobieta ma przechlapane na jednym etapie, a pani na każdym, przed ciążą w trakcie i teraz, jak pani daje radę"

resztkami sił daję do tego walka z pco- ciekawe rzeczy się dzieją- w czw kontrola diabetologa


Proszę więc o odrobinę wyrozumiałości


poniedziałek, 24 września 2012

ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

Dziękuję Wam za wszystkie propozycje, były bardzo ciekawe.

Zwyciężyła nazwa SMART MUM

a co oznacza ten skrót już wkrótce

piątek, 21 września 2012

SIŁA KOBIET, czyli wytrwałość, pco i co u nas oraz konkurs

Siła kobiet każdego dnia mnie zaskakuje. Zawsze wiedziałam, że kobieta, to wyjątkowa istota ale i tak podziwiam każdego dnia

za:

  • siłę
  • odwagę
  • determinację
  • wytrwałość
  • rozwagę
  • poświęcenie
  • organizację
  • zarządzanie
Piszę o tym, bo na swej drodze spotykam wiele pięknych kobiet. Co raz więcej mam też rozmów nt starania się o dziecko i powiem tyle- WIERZĘ W WAS. TO CZĘSTO DŁUGA MĘCZĄCA DROGA, W KTÓREJ NIESTETY ŁATWO SIĘ ZATRACIĆ, ALE WIEM, ŻE DACIE RADĘ. 


Uważam, że osoby, które nie chcą zatrudniać matek robią gigantyczny błąd. Bo matka ma dużo większą efektywność. A że bierze zwolnienie lekarskie na dziecko??? 5 dni nieobecności to i tak mniejsza strata niż 20 dni pracy młokosa na kacu.

A jeżeli chodzi o siłę, to polecam artykuł z ostatniego Twojego Stylu o kobietach, które zaszły w ciążę i stoczyły walkę z rakiem- to siła, moc, wytrwałość godna naśladowania.



DALSZE LOSY PCO

Ostatnio pisałam Wam, że czas się przebadać i co i kolejne przygody.

1. najpierw z pretensją dostałam skierowanie - złe (glukoza do oznaczenia tylko po 2h)
2. insulinę robię na własne życzenie
3. odbieram wyniki --> są złe a raczej sprzeczne!!! kompletnie sprzeczne, mój lekarz- należy powtórzyć
inny (chciałam skierowanie by się nie wykosztować) - nie widzę podstaw do powtórzenia, ze spokojem- ma pani cukrzycę. Godzinna dyskusja i się udało wyszłam ze skierowaniem
4. powtarzam badania--> wynik diametralnie inny!!! O cukrzycy nie ma mowy ale czekam na interpretację

I bądź tu mądry, uśpij czujność i waleczność. Drogie kobitki z PCO- siły dla Was!!!

I coś dla ciekawych co u Poli :D

1. jest cudowna
2. jest zdrowa
3. ma już swoje rytuały, tzn. płacze bo jest głodna, potem bo łapczywie je i brzuch zaboli, potem bo bąk idzie, potem bo się cofnie jedzenie i na koniec bo kolka ;P
4. ma już 55,5 cm i waży 4770, to cały, wielki 25 centyl =D
5. Robi się trochę podobna do mnie :)
6. i najważniejsze - nauczyła się uśmiechać

cała prawda o Poli (widać najedzony brzuch)

nowy przyjaciel- termofor



trochę do mamy podobna się robię :)


KONKURS- I JUŻ W TEN WEEKEND ROZWIĄZANIE - DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE ZGŁOSZENIA

czwartek, 13 września 2012

Bo pić trzeba umieć!

Dziś mała wskazówka ;) bo człowiek uczy się całe życie i okazało się, że pić trzeba umieć.

Co to znaczy, znaczy to tyle, że pijąc dość dużo i karmiąc piersią się odwodniłam!!! To był dramat, którego nie będę opisywać, natomiast dowiedziałam się jak trzeba pić!

Nie co jakiś czas szklankę a co chwilę po łyku więc tak pijemy :D

Tata sprezentował małej sesję zdjęciową :) - dobry ten tata - swoją drogą, to brutalne, że Photoshop rządzi od najmłodszych lat :/


I przypominam o konkursie- czekam na Wasze propozycje do niedzieli (póki co dostaję informacje, że fajnie byłoby mieć książkę ale propozycji brak ;P).
 Potrzebuję się pospieszyć, bo dziś Kasia Tusk ogłosiła identyczny temat :/ czyżby czytała w moich myślach ;)


 KONKURS

Planuję rozpocząć nowy blogowy projekt

NT POWROTU DO FORMY PO PORODZIE
Na czym miałoby to polegać: będę umieszczać różne informacje nt ćwiczeń, tygodniowe plany treningowe, ewentualnie filmiki, zdjęcia ale będzie to także zmierzanie do jasno określonego celu.

Jak Wam się podoba taki pomysł?

Konkurs ogłaszam na nazwę takiego bloga. 
Zgłoszenia można kierować w komentarzach i drogą mailową lifewithpco@gmail.com

Do wygrania książka

sobota, 8 września 2012

KRÓTKO CO U NAS I KONKURS

Znów na trochę zniknęłyśmy ale sporo się u nas działo:

1. Minęło 6 tygodni więc trzeba było zaliczyć kontrolę
2. Brzuszek dalej dokucza Polci
3. Najwyższa pora wykonać po ciążowe badania wynikające z mojego PCO- drogie mamy z PCO pamiętajcie by wszystko skontrolować. U mnie ponieważ w ciąży wystąpiła niedoczynność tarczycy i cukrzyca ciężarnych, do zrobienia:


  • TSH
  • fT3
  • fT4
  • glukoza na czczo
  • glukoza z obciążeniem 75 po 1h, po 2h
  • insulina na czczo
  • insulina z obciążeniem 75 po 1h, po 2h

piszę o tym, bo jak poszłam do klasycznego gina, to oczywiście zignorował sprawę!!!

4. Jesteśmy po szczepieniach naszej kruszyny (nie wiem czy jeszcze mogą ją tak nazywać, bo waży już 4400)- nawet nieźle to zniosła
5. W piątek 31.08 dowiedziałam się, że najprawdopodobniej 5.09 będę miała obronę!!! Czekałam 2 lata na ten termin, bo moja promotor była na urlopie naukowym a ja miałam absolutorium i specjalizację bez magistra, ale taki krótki okres na przygotowanie się i do tego z małym dzieckiem, które 4.09 miało szczepienia???!!!
No cóż
W poniedziałek potwierdzili termin
W środę zostałam magistrem po raz drugi :D
Pola z Tatą na obronie wyglądali tak:

A TERAZ KONKURS

Planuję rozpocząć nowy blogowy projekt

NT POWROTU DO FORMY PO PORODZIE
Na czym miałoby to polegać: będę umieszczać różne informacje nt ćwiczeń, tygodniowe plany treningowe, ewentualnie filmiki, zdjęcia ale będzie to także zmierzanie do jasno określonego celu.

Jak Wam się podoba taki pomysł?

Konkurs ogłaszam na nazwę takiego bloga. 
Zgłoszenia można kierować w komentarzach i drogą mailową lifewithpco@gmail.com

Do wygrania książka